Wyobraź sobie sytuację: tracisz w tragicznym wypadku bliską osobę. Mijają lata, a ból nie ustępuje. Kiedy w końcu decydujesz się walczyć o należne zadośćuczynienie, kolejni prawnicy bezradnie rozkładają ręce. Słyszysz wyrok: „Sprawa się przedawniła. Nic nie da się zrobić”.
Dokładnie z takim problemem zgłosiło się do naszej Kancelarii rodzeństwo pana, który zginął w wypadku drogowym. Inni doradcy prawni uznali sprawę za przegraną ze względu na upływ lat. My jednak nie odpuszczamy bez szczegółowej weryfikacji.
Analiza, która zmieniła wszystko
Nasi eksperci poddali akta sprawy drobiazgowej analizie. Szybko dostrzegliśmy kluczowy szczegół, który umknął innym: choć zgłoszenie szkody nastąpiło w 2010 roku, ubezpieczyciel nigdy nie wydał prawidłowej, pisemnej decyzji odmownej skierowanej bezpośrednio do rodzeństwa.
Zgodnie z polskim prawem oznaczało to, że bieg przedawnienia został przerwany i w ogóle nie zaczął biec na nowo! Przedawnienie, na które powoływał się ubezpieczyciel, po prostu nie miało miejsca.
Strategia i podwójne zwycięstwo
Działając z najwyższą ostrożnością procesową, użyliśmy sprawdzonej strategii:
- Pierwszy krok (Test odpowiedzialności): Złożyliśmy pozew o mniejszą, symboliczną kwotę (tzw. rozdrobnienie roszczenia). Pozwoliło to bezpiecznie przetestować argumentację ubezpieczyciela przed sądem bez narażania klientów na wysokie koszty procesu. Sprawę wygraliśmy!
- Drugi krok (Ostateczne starcie): Mając w ręku wygrany wyrok potwierdzający naszą interpretację prawną, wytoczyliśmy drugą sprawę. Finałem była ugodowa walka zakończona pełnym sukcesem przed Sądem Rejonowym dla Warszawy Śródmieścia.
Sukces, który przyniósł realną ulgę – kwoty z ugody
Dzięki naszej determinacji i precyzji, PZU SA na mocy zawartej ugody wypłaciło zadośćuczynienie w wysokości:
- po 54 400 zł dla KAŻDEGO z rodzeństwa,
- dodatkowo ubezpieczyciel zwrócił koszty opłaty od wniosku oraz koszty zastępstwa procesowego.
Łącznie rodzeństwo otrzymało ponad 163 000 zł zadośćuczynienia za śmierć brata – w sprawie, która według innych prawników nadawała się wyłącznie do kosza!
Dlaczego warto nam zaufać?
- Szukamy rozwiązań tam, gdzie inni widzą porażkę. Badamy sprawy do samego dna. Wiemy, że diabeł tkwi w szczegółach – i to właśnie te szczegóły przynoszą wygrane.
- Wynagrodzenie prowizyjne (Success Fee). Nasze wynagrodzenie jest powiązane z Twoim sukcesem. Oznacza to, że całe ryzyko finansowe prowadzenia sprawy bierzemy na siebie. Jeśli nie wygramy – nie płacisz nam ani grosza za naszą pracę.
Nie pozwól, aby ubezpieczyciel decydował o Twoich prawach. Jeśli Twoja sprawa została wcześniej odrzucona przez innych prawników lub obawiasz się, że minęło zbyt dużo czasu – skontaktuj się z nami na bezpłatną analizę.
Krótka notatka prawna: Przedawnienie i dochodzenie odszkodowań od ubezpieczyciela – co musisz wiedzieć?
Wielu poszkodowanych błędnie sądzi, że po upływie kilku lat od wypadku ich prawa bezpowrotnie wygasają. Oto kluczowe zasady rządzące przedawnieniem roszczeń ubezpieczeniowych w Polsce:
- Zasada ogólna: Roszczenia o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym (np. wypadkiem komunikacyjnym) przedawniają się z upływem 3 lat od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jeśli szkoda wynikła ze zbrodni lub występku (np. śmiertelny wypadek drogowy), termin ten wynosi aż 20 lat od dnia popełnienia przestępstwa.
- Przerwanie biegu przedawnienia: To absolutnie kluczowa instytucja prawna. Zgodnie z art. 819 § 4 Kodeksu cywilnego, bieg przedawnienia roszczenia do ubezpieczyciela ulega przerwaniu poprzez samo zgłoszenie mu tego roszczenia lub zgłoszenie zdarzenia objętego ubezpieczeniem.
- Kiedy przedawnienie rusza na nowo? Po przerwaniu, bieg przedawnienia nie zaczyna płynąć od razu. Zgodnie z prawem, termin ten rusza na nowo dopiero od dnia, w którym zgłaszający otrzyma od ubezpieczyciela oficjalne, pisemne oświadczenie o przyznaniu lub odmowie świadczenia.
- Pułapka ubezpieczycieli: Bardzo często zakłady ubezpieczeń wysyłają pisma ogólne, nieprecyzyjne lub kierują je do niewłaściwych osób (np. tylko do jednego z członków rodziny, ignorując pozostałe rodzeństwo/rodziców). Jeśli ubezpieczyciel nie doręczył Ci formalnego, spełniającego wymogi ustawowe pisma z jednoznacznym stanowiskiem, przedawnienie w stosunku do Ciebie nadal nie biegnie! Dokładnie ta okoliczność pozwoliła nam wygrać sprawę poszkodowanej rodziny.
Ubezpieczyciele często spekulują na niewiedzy poszkodowanych, podnosząc nieuzasadnione zarzuty przedawnienia. Każde takie stanowisko wymaga rzetelnej weryfikacji przez doświadczonego radcę prawnego.
